2 marca 2019 r.

Kto to trener, a kto instruktor wspinania oraz wyjaśnienie paru mylących pojęć

Wspinanie obecnie przeżywa swój najlepszy czas. Nigdy wcześniej aktywność wspinaczkowa, czy to górska (zimowa i letnia), skalna czy na obiektach zamkniętych, nie była uprawiana przez tak liczną grupę osób, a pokonywane drogi nie zawierały tak wysokich trudności technicznych jak obecnie. Wspinaczka klasyczna odzwierciedla aktualnie szeroki wachlarz aktywności - od wielodniowych wspinaczek w górach wysokich, po parusekundowy bouldering.  Jednym z widocznych efektów bumu wspinaczkowego jest włączenie wspinaczki sportowej do rodziny sportów olimpijskich.


Należy wiedzieć, że wspinaczka skalna (czy to po drogach ubezpieczonych, czy nieubezpieczonych), to wspinaczka skalna, a nie sportowa. Jest to coś, co chcę sprostować na samym początku, aby mieć jasne pojęcie, czym różnią się te aktywności wspinaczkowe. Wyjaśniam to tylko dlatego, że mylenie wspinaczki skalnej po drogach ubezpieczonych ze wspinaczką sportową jest czymś, co nie tylko funkcjonuje w moim trójmiejskim środowisku, ale, jak się okazuje, wykracza też poza nie.

Wspinaczka sportowa ma miejsce tam, gdzie jest współzawodnictwo, a rozgrywana jest w trzech dyscyplinach: w prowadzeniu, w boulderingu oraz na czas. I to jest właśnie wspinaczka sportowa. Natomiast to, co się dzieje w skałach, niezależnie od formy ubezpieczenia drogi, to wspinaczka skalna.

Chociaż aktywność górską należy oddzielić od skalnej, a skalną od sportowej, to zazębiają się ze sobą, bo do ich uprawiania potrzebne są umiejętności techniczne oraz odpowiednia siła, wytrzymałość, moc i psychika. Od tych czynników zależy trudność pokonywanych klasycznie dróg, oraz to one w głównym stopniu determinują sukces lub porażkę.

Jaka jest w tym wszystkim rola instruktora, a jaka trenera? W najogólniejszym spojrzeniu: instruktor powinien nauczyć cię wszystkiego, co związane z bezpiecznym uprawianiem wspinaczki (asekuracja, praca zespołu, sytuacje awaryjne), a trener wytrenować twoje ciało tak, abyś był w stanie pokonywać drogi o coraz to wyższych trudnościach technicznych lub też odnosił sukcesy w zawodach.

Instruktor jest ekspertem w swojej dziedzinie, wspinaczem który posiada doświadczenie wspinaczkowe oraz umiejętności niezbędne do przekazywania posiadanej przez siebie wiedzy. W Polskim Związku Alpinizmu rozróżnia się cztery stopnie instruktorskie: Instruktor Sportu (IS), Instruktor Wspinaczki Skalnej (IWS), Instruktor Taternictwa (IT) oraz Instruktor Alpinizmu (IA). Wyższy stopień zawiera w sobie uprawnienia stopnia niższego. Zatem każdy instruktor specjalizuje się w pewnej części aktywności górskiej i nie wychodzi szkoleniowo poza ramy własnego stopnia.

Trener jest ekspertem w dziedzinie sportu i zajmuje się zawodnikami. Jego rolą jest przygotowanie fizyczne i psychiczne swoich podopiecznych. Trener wspinaczki, ze względu na techniczny aspekt tego sportu, musi wspinać się na odpowiednio wysokim poziomie, ale też stale rozwijać się i poszerzać swoje umiejętności i wiedzę. Trener to osoba, która motywuje do wzmożonego wysiłku i osiąganiu zamierzonego celu. Układa i realizuje plany treningowe, wzbogacone o kwestie żywieniowe, relaksacyjne i fizjoterapeutyczne. Zna się na trenowaniu dzieci, jak i dorosłych, choć również w tym zawodzie zazwyczaj następuje specjalizacja. W Polskim Związku Alpinizmu, każdy Trener (TII) musi jednocześnie posiadać stopień Instruktora Sportu (IS).

Czy instruktor i trener to to samo? Absolutnie NIE. Oczywiście, zdarzyć się może, że uprawnienia oraz wiedzę instruktorską i trenerską może posiadać ta sama osoba, ale są to przypadki sporadyczne. Dochodzimy więc do pytania, czy trener powinien szkolić wspinaczy w górach, a instruktor górski zajmować się trenowaniem sportowym? Odpowiedź jest oczywista. Każdy powinien zajmować się tym, na czym najlepiej się zna i w czym wysoko się specjalizuje. Wspinanie w terenie jest niebezpieczne, szkolenie w takim terenie wymaga od instruktora wielu umiejętności oraz oczu dookoła głowy. Trenowanie zaś niesie ze sobą inne ryzyko,  ma się bowiem do czynienia z ciałem człowieka, któremu można nie tylko pomóc, ale również zaszkodzić. Szczególnie tyczy się do dzieci, które są w fazie rozwoju. Narzucenie złych obciążeń lub niekompletna widza mogą spowodować nieodwracalną szkodę na całe życie.

W dobie deregulacji zawodów instruktora oraz trenera, szkolić może każdy. Są instruktorzy którzy uprawnienia państwowe zdobywają poprzez szybkie kursy internetowe. Co gorsza jest bardzo wielu samozwańczych „instruktorów” i „trenerów” - bez uprawnień, którzy bez przeszkód mogą działać zawodowo na tym polu, również na ściankach wspinaczkowych. Dlatego należy zachować szczególną ostrożność, wybierając osobę, która będzie szkoliła nas lub nasze dzieci. Pamiętajcie, że przewodnik górski to ktoś inny niż instruktor, a instruktor to ktoś inny niż trener, a samych stopni instruktorskich jest parę.

Wybierajcie mądrze i szkolcie się u profesjonalistów.

Marcin Kraszewski